poniedziałek, 28 lipca 2014

Previous week


Pierogi z ziemniakami i żółtym serem w środku. Nie próbowałam, koleżanka podesłał foto.



Świeży szpinak z truskawkami, grillowanym łososiem i migdałami.


Płyń, wygraj, powtórz


Najlepsza pizza na świecie, bezglutenowa i na super cienkim cieście. Kawałek z jednego rodzaju kosztuje 3$.


Ulice San Francisco




I dzielnica Castro z flagami






Moje życie towarzyskie ;-)


Iga wróciła do Polski, smuteczek



Guma do żucia o smaku miętowo- czekoladowym


Waterworld, czyli zjeżdżalnie i baseny








Odwiedziny w polskim sklepie


Leniuchujemy


Pocztą przyszedł katalog ze strojami na Halloween (jest lipiec..). I tak można być pączkiem, lodem, albo tortem..


...szminką, perfumem, torebką..


..Elvisem



Dla fanów "Czarnoksiężnika z Krainy Oz"



"Alicja w krainie czarów"



Można być wężem


smokiem


Darth Vaderem (<3) z "Gwiezdnych Wojen"


i moim zdaniem najlepsze!
- za co jesteś przebrany? 
-za akwarium!


Ceny tych przebrań są całkiem przystępne, dziecięce kosztują około 40 $, dla dorosłych droższe, około 100$. Ale ostatnio byłam w najlepszym sklepie na świecie- Party City, tutaj jest strona do niego. Super rzeczy na imprezy, przebrania, słowem wszystko co potrzeba do fajnej zabawy! 


Impreza z Austriaczkami



Wielgaśna amerykańska siłownia (a to tylko jedno z kilku takich pomieszczeń w tym klubie..)




niedziela, 20 lipca 2014

Summons for Jury Service, czyli wezwanie do sądu o bycie ławnikiem

Dostałam wezwanie do sądu, żeby zasiąść na ławie przysięgłych. O co chodzi? W Stanach Zjednoczonych obowiązuje system prawa typu common law, wywodzący się bezpośrednio z prawa angielskiegoŁawa przysięgłych to element władzy sądowniczej, w skład którego wchodzą zwykli obywatele, a nie sędziowie zawodowi. Jest wyrazem udziału czynnika społecznego w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości. Najczęściej orzeka w procesach karnych o winie, a w procesach cywilnych o stanie faktycznym — przy czym orzekanie odbywa się na zasadzie odpowiedzi (twierdzącej lub przeczącej) na pytania postawione przez przewodniczącego rozprawie sędziego zawodowego (w zależności od systemu prawnego do ważności werdyktu wymagana jest jednomyślność lub kwalifikowana większość — np. 9 z 12 przysięgłych). Na podstawie jej werdyktu i w jego ramach sędzia zawodowy wydaje wyrok. Każdy może zostać wylosowany do bycia ławnikiem- wybierani są ludzie z ważnym prawem jazdy (który tutaj funkcjonuje jako dowód osobisty). Każda wylosowana osoba musi się stawić danego dnia o danej godzinie do sądu, ALE: jeśli nie jest się obywatelem Stanów Zjednoczonych (dotyczy mnie), jest się skazanym prawomocnym wyrokiem sądu, nie ma się 18 lat, nie jest się rezydentem Kalifornii i i kilka innych przyczyn, nie można pełnić funkcji ławnika. Na takie pismo trzeba odpowiedzieć- odrywa się tą kartkę pod napisem "respond form",  wypełnia i odsyła; nie można tego zignorować, bo grozi grzywna. Musiałam część tego pisma odesłać z powrotem na podany adres i podać przyczynę niestawiennictwa w sądzie. Żałuję, że nie mogłam w tym uczestniczyć, bo bardzo mnie ciekawi, jak wygląda rozprawa sądowa na żywo, ale nie jako widz, tylko ławnik. Może kiedyś. Tymczasem pozostaje mi oglądanie "12 gniewnych ludzi". 




sobota, 12 lipca 2014

Santa Cruz


W ostatni weekend wybrałyśmy się z dziewczynami do Santa Cruz poodpoczywać na plaży nad oceanem (haha). Santa Cruz leży około 120 km (75 mil) na południe od San Francisco nad Zatoką Monterey, liczy ponad 50 tys. mieszkańców. Odbudowane po trzęsieniu ziemi jest typowym miasteczkiem turystycznym z licznymi hotelami i pensjonatam. Główne atrakcje to piękne wybrzeże klifowe, drewniane molo z licznymi restauracjami, jedna z najstarszych w USA drewniana kolejka górska "Giant Ripper" licząca około 80 lat oraz murowana latarnia morska. Santa Cruz to jedna z amerykańskich stolic surfingu: znajduje się tu muzeum tego sportu, a o tutejsze brzegi rozbijają się fale, o których mówi się na całym świecie. Gdy są one zbyt małe, żeby surfować, zawsze można wypożyczyć deskę i uprawiać tzw. paddleboarding, czyli nic innego jak pływanie na desce od winsurfingu bez żagla, za to z długim wiosłem w dłoni. Można na niej stać lub klęczeć, całkiem przyjemna forma relaksu!
Sama nazwa miasta może się niektórym kojarzyć z firmą dla deskorolkowców produkujących ciuchy i deski- Santa Cruz Skateboards. Sama pamiętam jak miałam tshirt tej firmy jakieś 12 lat temu i pękałam z dumy nosząc go! ;-)
 ------------------
Santa Cruz is known for its moderate climate, the natural beauty of its coastline such as at Natural Bridges State Beach, redwood forests, alternative community lifestyles, and socially liberal leanings. It is also home to theUniversity of California, Santa Cruz, a premier research institution and educational hub, as well as the Santa Cruz Beach Boardwalk, an oceanfront amusement park operating continuously since 1907.


Road trip! (Róż i cętki..)






Ostatni punkt najlepszy, "zakaz zachowania związanego z gangiem"











Wata cukrowa o smaku słonej wody. (?!)


Wejście do parku na cały dzień kosztuje 35 $ z tego co pamiętam. Nie ma co się za to tam pchać w weekend, bo kolejki bardzo długie. Nie skorzystałam z tego parku rozrywki, ale co się odwlecze... 







Słynne amerykańskie ciastka, "Twinkies", Oreo i inne słodycze smażone w głębokim oleju. Nadwagi człowiek dostaje na samą myśl.


Osiemdziesięcio letnia kolejna górka, najstarsza w Stanach. 






Wieeelkie pączki



Po południu pojechałyśmy do San Jose i tam zostałyśmy na noc. Piękna katedra pod wezwaniem Świętego Józefa (bazylika katedralna) z początku XIX wieku. / In the evening we drove to San Jose to stay there over night and party a little bit. Here, bautiful Cathedral Basilica of St. Joseph, that is a large Roman Catholic church from early XIX century. 


#winda #wiadomo



Od lewej: Martyna (Litwa), ja, Fernnda (Meksyk), Marijke (Holandia), nie pamiętam (Meksyk)




Party time!