czwartek, 6 marca 2014

Park Narodowy Bryce Canyon/ Bryce Canyon National Park- UTAH

Dzień 3
Sobota/ Saturday 
1. marca/ 1 st of March 
Stan: UTAH


Park Narodowy Bryce Canyon jest położony w południowo-zachodniej części stanu Utah w Stanach Zjednoczonych. Park został utworzony 15 września 1928 roku. Jego obecna powierzchnia wynosi 145,02 km². Nazwa parku oraz kanionu pochodzi od nazwiska mormońskiego pioniera Ebenezera Bryce'a. W 2012 roku park odwiedziło 1,39 miliona turystów.
Wbrew swojej nazwie, Bryce Canyon nie jest prawdziwym kanionem, ponieważ nie płynie przez niego rzeka. Niecka w kształcie amfiteatru powstała na skutek erozji termicznej i chemicznej. Przez ponad 200 dni w roku w ciągu doby na terenie parku występują zarówno temperatury dodatnie i ujemne. W ciągu dnia woda wpływa w drobne szczeliny skalne i zamarza w ciągu nocy powiększając swoją objętość o około 9% . Ten cykl zamrożeń i rozmrożeń powoduje rozpadanie się skał. Ponadto woda deszczowa ma odczyn kwasowy, dzięki czemu rozpuszcza wapienne skały. Oba procesy odpowiedzialne są za powstawanie formacji skalnych powszechnych na terenie parku. Szacuje się, że erozja przebiega w tempie 60-130 cm na 100 lat. 
Po imprezowym Las Vegas pojechałyśmy do parku Bryce- skacowane i zmęczone, więc nie poszłyśmy na żadne wielkie spacery (na żadne, poza wyjściem z auta, żeby zrobić zdjęcia), ale widoki warte były porannej pobudki! Są tam szlaki turystyczne, ale nie byłyśmy nimi zainteresowane tegoż dnia. Było tam dość zimno, bez rękawiczek ręcę bolały przy wyjmowaniu aparatu, ale dałyśmy radę te kilka minut wytrzymać. Jednorazowy wjazd na teren parku za auto koszytuję 25 $, ale my mamy roczny karnet na wjazd do tych wszystkich większych Parków Narodowych w USA, kosztował nas on 80 $, czyli po 20 $ od osoby. Zdecydowanie jest miejsce warte odwiedzenia nawet dla takiego fana aglomeracji miejskich jak ja.
-----------------
Bryce Canyon National Park is a national park located in southwestern Utah in the United States. The major feature of the park is Bryce Canyon, which despite its name, is not a canyon but a collection of giant natural amphitheaters along the eastern side of the Paunsaugunt Plateau. Bryce is distinctive due to geological structures called hoodoos, formed by frost weathering and stream erosion of the river and lake bed sedimentary rocks. The red, orange, and white colors of the rocks provide spectacular views for park visitors. The rim at Bryce varies from 8,000 to 9,000 feet (2,400 to 2,700 m).The Bryce Canyon area was settled by Mormon pioneers in the 1850s and was named after Ebenezer Bryce, who homesteaded in the area in 1874. The area around Bryce Canyon became a National Monument in 1923 and was designated as a National Park in 1928. The park covers 35,835 acres (55.99 sq mi; 145.02 km2.. Bryce Canyon was not formed from erosion initiated from a central stream, meaning it technically is not a canyon. Instead headward erosion has excavated large amphitheater-shaped features in the Cenozoic-aged rocks of the Paunsagunt Plateau.[9] This erosion exposed delicate and colorful pinnacles called hoodoos that are up to 200 feet (61 m) high. A series of amphitheaters extends more than 20 miles (32 km) north-to-south within the park.[9] The largest is Bryce Amphitheater, which is 12 miles (19 km) long, 3 miles (4.8 km) wide and 800 feet (240 m) deep.[9] A nearby example of amphitheaters with hoodoos in the same formation but at a higher elevation, is in Cedar Breaks National Monument, which is 25 miles (40 km) to the west on the Markagunt Plateau. After partying in Las Vegas we went to Bryce National Park- hangovered and tired, so we didn’t go for any hikes, but the things we saw on view points were amazing! It was pretty cold, hat and gloves are must haves there at that time. One entry for a car costs 25 $, but we have an annual pass for all bigger National Parks that costed 80 $ and we are sharing it for 4 person, so I payed for that 20 $ and we will use that nearly everywhere we will go later on our trip. Bryce Canyon National Park is a place totally worth visiting, even for someone who likes cities so much as I do!














































Jest pięknie!


wtorek, 4 marca 2014

Las Vegas nocą/ Las Vegas by night

Ale co to za podróż do Las Vegas bez imprezowania? Pierwszą noc spędziłyśmy w klubie o nazwie Tao, w którego balkonu rozpościerał się fajny widok na hotel Mirage. Dużo ludzi, fajne miejsce i to tyle. W piątek poszłyśmy na impreze do Pure, klubu w Cesars Palace (jak imprezować, to na bogato!). Wejście dla mężczyzn 100 $, dla kobiet 50 $, ale dzięki znajomemu miałyśmy weście VIP- za darmo i z bezpłatnym alkoholem do północy. Impreza przednia, super muzyka- miałyśmy się zmyć około północy przez wzgląd na podróż autem do następnego punktu o poranku- skończyłyśmy o godzinie 5 nad ranem i więcej szczegółów nie zdradzę, bo WHAT HAPPENS IN VEGAS, STAYS IN VEGAS! ;-) jeśli ktoś się zastanawia czy przyjechać- zdecydowanie tak, atmosfera jest niesamowita, Zakochałam się w tym kiczu i szcztuczności i już wiem, że wracam tam na weekend zabawić się na urodziny. Myślę, że sobota i niedziela nie wystarczy, żeby zobaczyć i zrobić wszystko, co ja chciałam, ale w tygodniu to nie dzieje się tu za wiele- ja chcę pójść na przedstawienie Cirque du Soleil, które ma tu kilka występów w tygodniu, bo to jest miejsce ich rezydowania, a także pójść do muzeum Neonu, na które tym razem nie miałam czasu. Ale mieszkając tylko godzinę i 20 minut lotem od Miasta Grzechu, grzechem byłoby nie wrócić tutaj ponownie!
-------------------
First night we went to a club call „Tao” that has nice balcony view on the Mirage hotel and on Saturday we went to Pure that is in Cesars Palace. The entry fee for man is 100 $, for woman 50$, but our friend gave us VIP tickets, so we didn’t pay for the entrance and we had free alcohol until midnight. We wanted to go back to our hotel around 1 a.m. to be able to wake up in the morning and drive to the next destination, but we were still in the club at 5 a.m., but I won’t tell anything more- WHAT HAPPENS IN VEGAS, STAYS IN VEGAS! ;-) for me 2 days was a little not enough, but I already know I will ocme here in April to celebrate my birthday and I would like to see one of the Cirque du Soilei shows and go to neon museum. I felt in love from the moment we drove through the Strip, I love the kitch there, it is absoultely amazing, especially if you know this place from so many movies. I really liked the Bellagio’s fountains and it is on evey 15 minutes with different song, we were listening to „Viva Las Vegas” by Elvis Presley. I will definetely go back to Sin City, cause it would be a sin not to come here again, living just and 1 h and 20 min by plane away! 

LAS VEGAS, BABY!!!










Bellagio Hotel & Casino






 




Widoki z Tao/ Views from Tao 


 


Lobby in Hotel Encore




Cesars Palace


Pure in Cesars Palace


With Ewa...


…and Karolina