niedziela, 5 stycznia 2014

Wystawa/ Exhibition "The Art of Bulgari: La Dolce Vita & Beyond, 1950-1990"




W weekend wybrałam się do San Francisco, do Golden Gate Parku, w którym to znajduje się muzeum de Younga i okresowa wystawa poświęcona biżuterii Bvlgariii. Myślę, że marki przedstawiać nie trzeba. Historia firmy sięga 1884 roku. Pod koniec lat '50, Bvlgarii znajduje upodobanie w zaokrąglonych formach. Styl Bulgari rozpowszechnia się również dzięki kształtom ze strukturowanego, symetrycznego i kompaktowego złota oraz dzięki licznym połączeniom kamieni szlachetnych. Do tej pory jestem pod wielkim wrażeniem tej wystawy, coś pięknego!


Zarówno wiosorek (1962) i i broszka (1958) zrobione są z platyny, szmaragdów i oczywiście brylantów. Należało to do Elizabeth Taylor.
-----------------
Necklace, 1962, with pendant/ brooch, 1958. Platinium with emeralds and diamonds. Formerly in the collection of Elizabeth Taylor. 


Dzieła z lat '70 wyróżniają się swoją różnorodnością. Są inspirowane sztucznymi ogniami, sztuką orientalną z często stosowanym motywem węży:


To jedyne moje zdjęcie, które udało mi się zrobić na wystawie, zanim nie zaczął bieg w moim kierunku ochroniarz mówiący o zakazie robienia zdjęć, nawet bez flesza.
--------------
That's the only picture taken by me, just before security ran to me saying I can't use my camera.


Broszka z 1975, złoto, perły, koral, onyx i brylanty
---------
"Playin card" brooch, 1975. Gold with mother-of pearl, coral, onyx and diamonds. 


-------------------

"Since its founding in Rome in 1884, Bulgari has become synonymous with innovation and luxury in jewelry design. The jeweler is famous for mixing semiprecious stones with diamonds, mounting ancient coins in gold jewelry, and creating easy-to-wear pieces made with unusual color combinations.
This exhibition focuses on the decades of the 1950s through the 1980s; in the period after World War II Bulgari began to create a unique style inspired by Greco-Roman classicism, the Italian Renaissance, and the 19th-century Roman school of goldsmiths. By the 1970s, Bulgari’s bold and innovative style had gained success with celebrities and the jet set.
The Art of Bulgari: La Dolce Vita & Beyond, 1950–1990 presents approximately 150 showstopping pieces from this era, along with sketches and other materials from the Bulgari archives. The exhibition takes a decade-by-decade look at Bulgari’s innovations in jewelry design and includes several striking pieces from the Elizabeth Taylor collection." I won't write much- on weekends the entry fee is 23 $, exibition is until the 17th of February. It's totally must-see!!! http://deyoung.famsf.org/deyoung/exhibitions/art-bulgari-la-dolce-vita-beyond-1950-1990
Worth the price and if you pay only 6 $ extra, you can also get the combo ticket and are able to see David Hockney: A Bigger Exhibition, which is also amazing! (normal price for D.H. is 46$, here is the link http://hockney.famsf.org/hockney-about)


Te same kamienie co wyżej, 1961 rok 
---------------
Platinum with emeralds and diamonds, 1961.


Platyna, szafiry, brylanty. Naszyjnik należał do Elizabeth Tylor.
--------------------
Sautoir, 1969. Platinum with sapphires and diamonds. Chain: 74 x 1 cm. Pendant/brooch: 4.9 x 4.9 cm. Formerly in the collection of Elizabeth Taylor


1965, złoto, ametyst, turkus i brylanty oczywiście. Należał do Lyn Reveson.
----------------
"Bib" necklace, 1965. Gold with emeralds, amethyst, turquise, and diamonds. Formely in collection of Lyn Revson.


Broszka z 1962, białe i żółte brylanty. 
-------------------
Tremblant brooch from 1962, platinum with fancy yellow diamonds and diamonds.


Zegar stołowy z 1968 wykonany ze złota, platyny, rubinów i diamentów.
----------------
Table clock, 1968. Gold and platinum with lapis lazuli, rubies and diamonds. 



Bulgari to też pop art z kolekcją "stars and strips" rozpowszechnioną przez Andy Warhola, z okazji otwarcia pierwszego w USA (Nowy Jork) salonu z biżuterią. Tu kolczyki z 1975 roku, ze złota, koralu, diamentów i czegoś niebieskiego, czego nie potrafię przetłumaczyć. 
----------------
Bulgari also made some pop art jewlery while opening first store in US in New York. Here "Star Stangle Bannered", 1975. Gold with coral, lapis lazuli and diamonds. 










piątek, 3 stycznia 2014

Deska w Homewood (Tahoe)/ Snowboarding in Homewood (Tahoe)


Pojechałam na kilka dni, w tym na Sylwestra nad Tahoe, pojeździć pierwszy raz (choć nie ostatni) w tym sezonie na snowboardzie. Piękna pogoda widoczna jak na zdjęciu, stoki fajowe, kolejki małe, choć karnety drogie- mój kosztował 400$. W życiu bym tyle nie zapłaciła, ale pięknie jest takie rzeczy dostawać. Nie byłam na wszystkich stokach, jaki mój karnet obejmował, więc trudno mi ocenić, czy szlaki warte są tych pieniędzy (nie wszędzie było wystarczająco śniegu). Na szczęście sezon trwa do kwietnia, więc będę miała jeszcze szansę się przekonać. Najdziwniejsza rzecz- wyciągi nie są zamykane, nie ma tego drążka, który chroniłby siedzących przed wypadnięciem- byłam spanikowana za każdym razem jak wsiadałam. Mało tego! Nie ma też podnóżka, nie ma jak dać odpocząć nogom- podejrzewam, że narciarzom w miarę to nie przeszkadza, ale mi nogi na desce chciały odpaść. Średnio to było przyjemne, zwłaszcza po intensywnym zjeździe, gdzie człowiek marzy tylko o odpoczynku na wyciągu (no i o grzanym winie w knajpie obok)…
--------------------
I went to spend few days included New Years Eve to Tahoe for snowboarding for the first (but not last)  time in this season. Beautiful wather, lines were short, but passes really expensive- mine was 400 $ that I would never pay by myself, luckly I got it as a present. I didn't go to all of the lifts avaliable there (not enough snow) so I can't tell if they are worth 400 $. Luckly, the season lasts till April, so I will have a chance to check it out. The weirdest thing about skiining in Homewood- lifts don't close, you just sit there with no protection in fron of you. I was terrified. But that's not enought- you don't have anything below to put your feet and ski/ snowboard. That sucks, especially when your legs are tired after fast ride and your only wish is to let your legs rest (and drink hot wine as well in the bar next to the lift)…


Wjechawszy na górę, taki oto widok spotyka narciarzy. Zdjęcia i tak nie oddają piękna. Jezioro jest wielgaśne, jego obwód to 120 km (nie wiem co to obwód, ale to chyba to). W każdym razie jak ktoś chce jechać w koło jeziora to ma do pokonania 120 km.
------------------
Breathtaking view with a lake that shore lenght is 120 km.






Na sankach też byłam- rozwaliłam je po 15 minutach na kamieniu, haha
----------
I broke the sledge on a rock after 15 min.. 













Oprócz nart/ deski, można iść na długaśny spacer albo pobiegać na biegówkach (będę się uczyć następnym razem)- za domem mam szlak biathlonowy z zimowych igrzysk olimpijskich, które odbywały się tu w 1960 roku. Imponujące.
-----------------
Besides skiing/ snowboarding, you can go for a long walks in a woods or cross country (which I will learn to do next time)- behind the house we have path that was used in 1960 during winter Olimpic Games for biathlon. Quite impressive.


Przeszłam czerwony szlak (najdłuższy, hoho), który liczy 5,4 km, ale z dojściem do niego i do domu wyszło jakieś 6 km. Całkiem niezłe rozpoczęcie nowego roku 1 stycznia!
------------------
I walked the red one (the longest, huhu) that is 5,4 km, but adding the walk to that place and back home it was around 6 km. Nice 1st of January!






czwartek, 2 stycznia 2014

Last week

Hiking Las Trampas, czyli łażenie po górkach






Impreza świąteczna/ Christmas party





Zobaczcie kogo spotkałam!/ Look whom I met!


Dobitka w lokalnym barze, notabene najstarszym w mieście- otwarto go w 1907 roku.




Przydomowe zwierzątka


 Najpiękniejszy tort świata!/ The most beautiful cake ever!



Siemaaaaa! 


Z daleka przyjechali!/ They came from far away!


Tak jak i oni/ And so they did


Tradycyjny widok w San Francisco


Pantera pan potem


102!


Mój Bajusiowy nosek!


"Late night skate party", czyli impreza na rolkach